Katarzyna Lis — крутилось 1 дн, охват 423

Katarzyna Lis с 2026-09-24 · картинка · 🇵🇱 польский
Кадр рекламы Katarzyna Lis

Кадр выше наш. Полное медиа с Facebook запрошено — подставим его сюда, как только приедет.

крутилось дней 1
охват — число Facebook, только ЕС 423
стран показа — словами Facebook 1
куда ведёт · кнопка «Play game» kesioble.com https://kesioble.com/ оффер
показывается в странах 🇵🇱 PL

kesioble.com

🛒💳💔 28 lat, matka samotna, Warszawa. Na kasie zabrakło sześciu złotych, rozpłakałam się tam na miejscu. Nazywam się Katarzyna Lis. Mam 28 lat. Sama wychowuję ośmioletniego syna Łukasza na Mokotowie, w Warszawie. Dla tych, co tu nie mieszkają, Warszawa w mediach to wieżowce, Wisła i „normalne życie”. Moja rzeczywistość jest inna: budzik o szóstej, tłok w metrze i autobusie, pensja sprzedawczyni w sklepie odzieżowym na Puławskiej, która znika, zanim zdąży wpaść na konto. Za 4 650 zł miesięcznie w Warszawie się nie żyje — się przeżywa. Czynsz już 2 900 zł, obiady szkolne Łukasza, prąd, gaz, 129 zł za bilet miesięczny — pieniądze kończą się w pierwszych dniach miesiąca. Na karcie zostało ledwie 48 zł do końca miesiąca. Dwa miesiące temu przyszło polecone z sądu: dług w banku 19 400 zł, który wzięłam, żeby zamknąć wydatki z poprzednich miesięcy. Żyłam w ciągłym strachu, że zajmą pensję albo zablokują konto w PKO. W zeszły wtorek Łukasz wrócił ze szkoły z ulotką: — Mamo, chłopaki z klasy zapisują się na basen. 290 zł z wpisowym… mogę też? Patrzyłam mu w oczy i myślałam o swoich 48 zł. Pogłaskałam go po głowie i powiedziałam, że w tym miesiącu się nie da. Uśmiechnął się smutno: „Nic nie szkodzi, mamo, basen i tak mi nie bardzo leżał.” W osiem lat już mnie krył, żebym nie czuła się źle. W tamtym momencie coś pękło. Następnego dnia weszłam do Biedronki po coś na kolację. Na kasie wyskoczyło 54,20 zł. Karta nie przeszła: brak środków. Zabrakło sześciu złotych. Za plecami wzdychali, przestępowali z nogi na nogę, ktoś burknął, żebym nie blokowała. Twarz mi się paliła. Cicho powiedziałam „przepraszam”, zostawiłam siatkę na taśmie i rozpłakałam się jeszcze przy kasie. Potem wyszłam, usiadłam na pierwszej ławce pod sklepem i już nie mogłam się zatrzymać. „Jak ja do tego doszłam? Pełny etat, czterdzieści godzin, i nie mogę kupić jedzenia własnemu synowi?” W nocy nie zmrużyłam oka przez to upokorzenie. W grupie polskich mam zobaczyłam wpis kobiety: zebrała ma

вся сеть «mark» в библиотеке рекламы ↗
все объявления: рекламодатель Katarzyna Lis →