Кадр выше наш. Полное медиа с Facebook запрошено — подставим его сюда, как только приедет.
Rura w bloku pękła w nocy – a rano okazało się, że połowa mieszkania do wymiany. Nazywam się Filip Domański, mieszkam w Polsce, w Kielcach. Jeżdżę w trasie. TIR, Europa, parkingi, terminy, spanie w kabinie, powroty na krótko i znowu wyjazd. Na samą robotę nie narzekam. Znam ją, ogarniam, da się z tego żyć. Gorzej, jak nagle życie w domu też zaczyna wołać o kasę. U nas nie było kredytu ani jakiejś wielkiej tragedii. Było zwykłe mieszkanie w bloku i pech. W nocy poszła rura u sąsiadów / na pionie – jak to w starym budownictwie. Woda, panika, ręczniki, wzywanie kogo się da. Rano bilans był prosty: panele, meble na dole, część AGD, ściany, bałagan na tygodnie. Administracja i ubezpieczenie „się zajmą”, tylko że „się zajmą” to nie znaczy jutro. A mieszkać w tym albo u rodziny na tapczanie z dzieckiem to też nie plan na pół roku. Żona ogarniała dom, ja z trasy tylko dzwoniłem i czułem się bezużyteczny. Liczyliśmy, co da się uratować, co wyrzucić, co kupić od razu, a co jakoś przeczekać. I nagle każda wypłata znikała w wiadrach, osuszaczach, dojazdach i prowizorkach. Nie po to, żeby było pięknie na Instagram. Żeby w ogóle wrócić do normalnego spania w swoim mieszkaniu. Kolega z parkingu koło Niemiec powiedział kiedyś przy kawie z automatu: „Zagraj, znam ludzi, co im deposit pomógł.” Machnąłem ręką. I miałem powód. Próbowałem wcześniej dwa razy. Raz 600 zł, raz 900 zł. Oba w plecy. Potem odpuściłem. Pomyślałem: nie ruszaj, i tak każda złotówka jest teraz policzona. Potem wróciłem z trasy, wszedłem do domu i poczułem ten zapach wilgoci mimo sprzątania. Żona tylko spojrzała i już wiedziałem, że „jakoś to będzie” zaraz przestanie działać. Nie z odwagi. Raczej z tego, że kolejne odkładanie kończyło się tylko większym bałaganem. Więc jednak wbiłem 1000 zł. Bez entuzjazmu. Z myślą: jak znowu wpadnie, to już nie wracam do tego. I wpadło 35.500 zł. Siedziałem w aucie pod blokiem i chwilę nic nie zrobiłem. Nawet nie otworzyłem od razu czatu do żony. Najpierw sprawdziłem his