⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️ 𝟒.𝟗
😳 Zamarło mi serce, kiedy zobaczyłem tę wiadomość... A przecież to wszystko dzięki mnie. Niedawno mój kolega kupił mieszkanie w centrum Krakowa 🏡, a najgorsze jest to, że na jego miejscu powinienem być ja. To przecież ja znalazłem aplikację, dzięki której zarobił na swoje mieszkanie. Znamy się już chyba z 13 lat. Jeszcze od szkoły. Od tamtego czasu obaj założyliśmy rodziny, a jemu niedawno urodziło się dziecko. 👶 Dlatego zawsze, kiedy któryś z nas znajdzie coś ciekawego, od razu o tym rozmawiamy. Tak samo było z pracą – znalazł dobrą firmę logistyczną, zatrudnił się tam, a chwilę później ściągnął też mnie. Do dziś pracujemy razem, ale nie o tym jest ten post. Miesiąc temu przeglądałem Facebooka i trafiłem na post dziewczyny, która pisała, że kupiła mieszkanie dzięki grze w aplikacji. Właśnie wtedy Mikołaj i ja rozmawialiśmy o kupnie jakiejś kawalerki, żeby mieć w końcu coś swojego. Wysłałem więc ten post Mikołajowi, napisałem „masz, możesz spróbować” 😂😂. Ale sam też się zaciekawiłem, więc zainstalowałem aplikację, zarejestrowałem się i wpłaciłem pierwszy depozyt. Co ciekawe, dostałem fajny bonus powitalny. Tego dnia pograłem jakieś 20 minut, wyszedłem na zero i odpuściłem. Napisałem Mikołajowi, że to wszystko scam i nic nie wygrałem. Potem na jakieś dwa tygodnie całkowicie zapomniałem o tej aplikacji. Po jakimś czasie, w środku dnia, napisał do mnie Mikołaj. Zaczęło się zwyczajnie: „siema, co tam?”, „co robisz?”. Wyglądało jak każda nasza rozmowa. A potem nagle napisał, że ku