Przemysł gier: od pasji do wielomiliardowego biznesu
Odrzekam się własnego brata Budda Serio, zawiesiłem się totalnie, jak znowu zobaczyłem reklamę z Budda 😐 Fury, lans, cały ten vibe i między jednym a drugim reklama kasyna. I od razu mam w głowie konflikt. Będę z wami szczery do bólu: Budda to mój rodzony brat. Tak, tak to nie clickbait ani żart. Nie będę udawał, w czymś jest kozakiem, tego mu nie odbiorę. Ale na pewno nie we wszystkim. Wiecie co jest w tym najśmieszniejsze (albo najsmutniejsze)? Ja do jego kasyna zawsze miałem mega negatywne podejście. Uważam, że to, jak on to promuje, to jest po prostu nie okej. Szczególnie gadanie, że „zostaniesz milionerem”. I mam na to bardzo osobisty powód. Raz jego własne kasyno mnie zwyczajnie wydymało. Wygrałem 55 ООО zł. A realnie wypłacili mi… 5 ООО. I tyle. Reszta cisza. Support się mrozi, kopiuj-wklej odpowiedzi, „prosimy czekać na weryfikacje” klasyk gatunku. A wiecie, co mi na to powiedział mój brat? „Mam to w dupie, nie trzeba było się w to pchać, ratować cię nie będę”. Byłem w szoku. Skoro tak gada do mnie, to co on musi mówić innym? Nie będę udawał świętego ani grał mądrali, że „jestem przeciwko wszystkiemu”. Tak, gram. Czasem. Świadomie. Bez kredytów, bez „ostatniej szansy na zmiane życia”. Po prostu jak w grę. Ale po tej akcji z bratem coś mi się konkretnie przestawiło w głowie: nie wchodzę więcej tam, gdzie traktują cię jak frajera. Koniec. Znalazłem sobie jedną opcje bez krzyków o milionach, bez fur w tle, bez „czekaj na weryfikacje” przez miesiąc. Wygrałeś wypłacasz. Przegrałeś no trudno, twoja sprawa. I serio, tu da się wyciągnąć parę tysięcy złotych… albo i więcej i faktycznie je dostać, a nie przechodzić milion kontroli. Link do tej aplikacji zostawiam na dole 👇 A ten post piszę w sumie po to, żeby wkurzyć mojego brata i żeby w końcu dotarło do niego, że robi totalną głupote