Bunker Defense: 100M Survival
Szczerze? Chciałem mu normalnie przywalić 😅 Ale dobra, lecimy od początku. Robię w barze. Dzień niby zwykły, aż nagle wbija jakiś typ już totalnie naj*bany. I nie sam, tylko z dwoma takimi samymi kumplami. Głośni, agresywni, no cyrk po całości. Gościom oczywiście się to nie spodobało, poprosili naszą administratorkę, żeby im zwróciła uwagę. I zgadnij? Te pajace zaczynają do niej podbijać. A ona jak coś jest moją dziewczyną. No i mnie już szlak trafia. Podchodzę i mówię normalnie: Chłopaki, ogarnijcie się, co wy odpier…acie? A w odpowiedzi słyszę tylko: Spadaj, ziomuś. Zaczynamy się przepychać, już miałem mu zasadzić bombkę, ale jego kumple sie wtrącili i nas rozdzielili. Jeden zabrał tego, który leciał do mojej dziewczyny dosłownie za kark. I teraz hit w barze zostaje jeden gość z ich ekipy. Zupełnie inny klimat. Podchodzi do mnie, widać że trzeźwy, gada normalnie, patrzy prosto w oczy. Mówi: Bracie, sorry za nich. To debile, wiem o tym. I nagle kładzie mi 2000 zł na ladę. Połowę daj swojej lasce. Nie powinna takich akcji znosić. A potem dodaje: Stary, skoro masz dziś taki gówniany dzień, spróbuj tej apki. Mi już parę razy fajnie pomogła. No i pomyślałem gość normalny, mówi spokojnie, bez kozaczenia. Jakoś mu zaufałem. Wracam wieczorem do domu. Myślę sobie: No dobra, sprawdzę co to za apkę miał na myśli. Otwieram… a tam milion przycisków, trybów, pasków, światełek nie masz pojęcia gdzie klikać. Wrzuciłem trochę kasy, tylko żeby potestowac. Pierwszy bet w plecy. Drugi też lipa. Już chciałem to wywalić do kosza, ale przypomniałem sobie jego słowa: „Nie spinaj się jak na początku przegrywasz. I nie stawiaj dużych kwot.” No to stawiam małymi: po 1О, 15, 2О zł. I nagle wpada bonus. Ekran błyska, muzyka drze ryja, łapy mi się trzęsą. Patrzę na balans: +36ОО zł. Przysięgam, myślałem że to jakiś błąd. Wypłaciłem 500, resztę zostawiłem. Rano patrzę kasa normalnie na koncie. Zero ściemy. Potem grałem jeszcze z miesiąc czasem plus, czasem minus. Czasem dopłacałem po 15О–4ОО zł